W sobotnie, słoneczne popołudnie, w meczu inaugurującym rundę rewanżową IV ligi dolnośląskiej, o godzinie 15:00 w Żórawinie spotkały się zespoły ze Starego Śleszowa i Sokoła Wielka Lipa.

Mocno zmotywowani gospodarze, ruszyli na przeciwnika wychodząc często wysokim pressingiem i już w 10 minucie udało się wyjść na prowadzenie. Po ładnym, długim zagraniu przez Radka Iwana, Tomek Rudolf przyjmuje piłkę na pierś i uderza w długi róg bramkarza, jednak piłka trafia w słupek i wraca na 11 metra pod nogi Tomka Sokoła, który po krótkim rogu finalizuje udaną akcję zespołu. 1:0. Po zdobytej bramce w naszym zespole powoi coś przestawało funkcjonować jak powinno i co nakreślił trener Mikoda w odprawie przedmeczowej. Goście zaczynali przejmować inicjatywę, zaczęli grać agresywnie, a sędzia zaczął podejmować coraz dziwniejsze decyzje. Drużyna z wielkiej Lipy stworzyła sobie kilka groźnych sytuacji, po których z dużym szczęściem udawało się wychodzić obronną ręką. Po jednej z akcji sędzia nawet wskazał na 11 metr i chciał podyktować rzut karny, po sytuacji w której Janiuk rzekomo faulował przeciwnika, mimo że nasz bramkarz jako pierwszą trafił piłkę… Widać gracze „Sokoła” również mocno ćwiczyli grę aktorską i dykcję, nieustannie naciskając na sędziego. Przed potencjalną bramką uchronił nas sędzia boczny, wskazując pozycję spaloną przed całym zajściem. W pierwszej połowie warto odnotować świetne dośrodkowanie z lewej strony Michała Banacha po którym piłka spadła idealnie na głowę Rudolfa, który skierował ja w krotki róg bramki gości. Jednak w tej sytuacji golkiper wykazał się świetnym refleksem broniąc strzał.

Druga połowa zaczęła się całkowicie nie tak, jak oczekiwali tego zgromadzeni na obiekcie kibice, którzy nie zostawiali suchej nitki na naszych zawodnikach pokazując swoje niezadowolenie. Długą piłkę posłał jeden z graczy gości, pilnowany przez Kacpra Kaczmarka zawodnik bark w bark walczył z naszym obrońcą na 17 metrze, po czym rozległ się dźwięk gwizdka i sędzia wskazał ma 11 metr. Piłka może i trafiła w rękę, ale wg. większości nie w obrębie pola karnego. Goście pewnie wykorzystują prezent doprowadzając do wyrównania. Od tego momentu gra stała się bardzo chaotyczna, jednym i drugim z trudem udawało się przedostać pod pole karne, a często nieczysta walka zazwyczaj przerywana była w środkowej strefie boiska. Można było odnieść wrażenie, że sędzia stracił panowanie nad poczynaniami na boisku, a skuteczność werbalnych interwencji przeciwnika była niesamowita, bo arbiter słuchał jak swoich pomocników, co w konsekwencji jeszcze bardziej zaostrzyło grę. W 87 minucie przed polem karnym zostaje faulowany Rudolf. przy piłce ustawia się Iwan, Mułyk, Rudolf i Dewerenda. Na bezpośredni strzał decyduje się ten ostatni, piłka ociera się po drodze o głowę zawodnika stojącego w murze, a Piotrek wyprowadza gospodarzy na prowadzenie. Goście jeszcze próbowali coś zdziałać, ale bezskutecznie. Ciężko wydarte zwycięstwo na początek cieszy. Zawodnicy wracają do pracy przed wyjazdowym meczem w Ząbkowicach Śląskich z miejscowych Orłem.

LKS Stary Śleszów – Sokół Wielka Lipa 2:1

Skład: Janiuk Szymon – Kaczmarek (74′ Stępień), Iwan, Dudziak, Wójcicki – Dewerenda (90+2′ Furmanek), Siwiński, Sokół (60′ Mułyk), Banach (65′ Kiełcz), Rudolf (90′ Janiuk Igor) – Tatko (87′ Robak)

Bramki: 10′ Sokół, 87′ Dewerenda

Kartki: 37′ Siwiński, 50′ Dewerenda, 52′ Iwan

Dla przypomnienia trenujemy: Poniedziałek 18:80, Środa 18:30, Czwartek 18:00.

TS

Bramkarze:

  • Szymon Janiuk
  • Przemysław Salamaga

Obrońcy:

  • Radosław Iwan
  • Jakub Dudziak
  • Kacper Kaczmarek
  • Wójcicki Dawid
  • Bartosz Stępień
  • Marek Robak

Pomocnicy:

  • Igor Janiuk
  • Maciej Siwiński
  • Tomasz Sokół
  • Michał Banach
  • Piotr Dewerenda
  • Aleksander Mułyk
  • Tomasz Rudolf
  • Michał Furmanek

Napastnicy:

  • Adrian Tatko
  • Przemysław Kiełcz

TS

Okres przygotowawczy zawodników LKS-u dobiega końca, a rozgrywki ligowe czuć w powietrzu razem z nadchodzącą wiosną. Ostatni Mecz kontrolny rozegrany został na obiekcie na którym swoje mecze rozgrywają dwa zespoły – KP Żórawina oraz LKS Stary Śleszów i to im przyszło porównać siły po okresie zimowym. Dla wtajemniczonych, kluby reprezentują barwy jednej gminy i konfrontacje obu drużyn zawsze niosły ze sobą kilka sportowych i pozasportowych „smaczków”.

O 15:00 w lekko deszczowych warunkach rozpoczęło się spotkanie. Nasza drużyna od początku skupiona, utrzymywała dobre tempo gry. Ok. 15 minuty po składnej akcji lewą stroną, piłkę w pole karne wgrywa lewy obrońca, a wynik otwiera Mułyk. Na 2:0 wynik podwyższa Sokół, po przeciągnięciu gry na prawą stronę przez Banacha, wychodząc sam na sam z byłym kolegą z drużyny – Deryńskim. Kilkanaście minut później, po zbiciu głową piłki w pole karne przez prawego obrońcę, z piłką mija się Sokół, ale czujnie kończy akcje Kiełcz. 3:0. Goście zdołali zdobyć bramkę na 3:1, bo braku zdecydowanych interwencji ze strony naszych zawodników.

Druga połowa meczu to koncertowa gra naszego zespołu. Czwartą bramkę z ok. 14 metra po mocnym strzale w krótki róg zdobywa Sokół. Po ładnym dośrodkowaniu z prawej strony, akcję zamyka Banach i strzałem głową podwyższa wynik na 5:1. LKS nie zwalnia. Zagranie z głębi pola na wolne pole posyła Kiełcz, a Sokół strzałem z pierwszej piłki nie daje szans Deryńskiemu – 6:1. Banach tego dnia nie zamierzał być gorszy i kilka minut później, akcją w polu karnym gubi obrońcę przekładając piłkę na lewą nogę i uderzeniem w dług róg podwyższa wynik meczu na 7:1. Jakby to było mało, swoje trafienia dołożyli jeszcze Iwan z rzutu karnego, Zając i Kaczmarek.

Bramki: Sokół 3, Banach 2, Kiełcz, Mułyk, Iwan, Kaczmarek, Zając

10:1 to wynik pokazujący dosadnie różnicę między obiema drużynami i bardzo dobry prognostyk przez inauguracją rundy wiosennej IV ligi dolnośląskiej.

Stary Śleszów zagrał jak dobrze naoliwiona maszyna i wszyscy mamy nadzieje, że tak będzie wyglądał pierwszy Mecz z drużyną Sokoła Wielka Lipa w sobotę o godz. 15:00 w Żórawinie.

Zapraszamy!

TS

Za nami przedostatni mecz kontrolny rozegrany w Środzie Śląskiej, z miejscową Polonią, a nie jak było planowane z drużyną Foto Higieny Gać.

O godzinie 14:00 czasu Utah na przyległym do stadionu stepie akermańskim, nad oczkiem wodnym, nieopodal rozpostartej po widnokrąg sawanny doszło do starcia obu drużyn. Boisko, widać dużo lepiej znane miejscowym rywalom, zarówno pod kątem orientacji przestrzennej jak i specyfiki nawierzchni w dużej mierze nie pozwalało na płynną grę. Przeniosło się to na obraz gry, która skupiła się na wolnym przenoszeniu gry z jednej strony na drugą i walce o piłkę w środku pola, a wydawanie obiektywnych decyzji przez samotnego w tym dniu arbitra dawało wiele do życzenia. Nasza drużyna stworzyła sobie kilka sytuacji, ale bez wymiernego efektu.

W drugiej odsłonie, ok 55 minuty rywale wyszli z kontrą, która w oczach niektórych już się skończyła przy linii bramkowej boiska, po czym w niewyjaśniony dla wielu sposób przeciwnicy oddali strzał na bramkę, piłka zostaje jednak wybita na 25 metr i trafia do rywala, który bez zastanowienia posyła „spadającego liścia” za plecy Janiuka nie dając większych szans na obronę. 1:0. Bramka podziałała na nasz zespół jak płachta na byka….no może tego dnia jak na byczka i po jednej z akcji piłka trafiła na 7 metr pod nogi Rudolfa który w dość ekwilibrystyczny sposób umieszcza piłkę w bramce wywali. 1:1. Gra się trochę zaostrzyła. 15 minut przed końcem, piłka po dośrodkowaniu z prawej strony boiska wylądowała pod nogami Sokoła na 18 metrze, który wyłożył piłkę na prawą nogę, odpalił petardę po której piłka wylądowała w lewym okienku, odbiła się od poprzeczki i według niezależnych obserwatorów spadła za linią bramkową. Innego zdania był Tatko, który dla pewności dobija piłkę. Wygrywamy 2:1. Pod koniec meczu, chwila rozluźnienia i błąd przy wyprowadzaniu piłki wykorzystują rywale ustalając końcowy wynik na 2:2.

Trzeba oddać rywalom, że mogą urwać w swojej lidze kilka cennych punktów przeciwnikom, a zawodnicy ze Starego Śleszowa już skupiają się na zbliżającej się inauguracji IV ligi, traktując ten mecz czysto treningowo.

Przed nami ostatni test mecz z lokalnym rywalem z Żórawiny w sobotę 14.03.

Zapraszamy.

TS

 

  • 21.02. – Orzeł Sadków ( 18:00 Siechnice)   1:1

Mecz o słabym tempie, zawodnicy odczuwali w nogach zmęczenie treningami. Bramkę w 10 min. dla naszego zespołu zdobył Siwiński strzałem z volleya stojąc na 11 metrze, po dośrodkowaniu i rykoszecie z rzutu rożnego. Wyrównanie nastąpiło ok 70 min. po wydawać by się mogło niegroźnym strzale z 30 metrów, po którym Janiuk popełnił błąd i piłka znalazła drogę do bramki.

  • 25.02. – Stal Brzeg Opolski ( 19:00 Brzeg Opolski) 1:1

Ciekawy mecz, w którym jako pierwsi znaleźliśmy sposób na strzelenie bramki ok 20 minuty. Zdobył ją Tatko po strzale z rzutu karnego. Gospodarze odpowiedzieli po minucie. W przekroju całego meczu nasz zespól stworzył sobie kilka dogodnych sytuacji, ale zabrakło wykończenia. W przekroju całego spotkania (prawie całego :) ) można stwierdzić, że przeważaliśmy, a potwierdzeniem była bramka ok 80 minuty strzelona przez Tatkę, która chyba nie została uznana, a mecz skończył się incydentem, do którego doszło w polu karnym sekundy przed jej strzeleniem. Zawodnik z Brzegu niestosownie próbował przeszkodzić Siwińskiemu w swobodnym poruszaniu się i został sprowadzony do ziemi ostentacyjnie wydając z siebie  dźwięki osoby mordowanej siekierą. przy tym inni zawodnicy doskoczyli z rękami i doszło do masowej szarpaniny, której sędzia nie mógł uspokoić i postanowił przerwać spotkanie.

  • 28.02. – TOR Dobrzeń Wielki ( 12:00 Brzeg Opolski) 6:2

Trzeci dzień po tym jak zostaliśmy okrzyknięci przez lokalnych fanów z Brzegu „tymi którzy pobili Stal”, na tym samym obiekcie przyszło nam sprawdzić siły z rywalem z opolskiej IV ligi. Pierwsza bramka padła po rzucie karnym wykorzystanym przez Rudolfa. Tym wynikiem skończyła się pierwsza połowa.  Z początkiem drugiej odsłony na 2:0 wynik podniósł Tatko po strzale z 18 metra, po ładnej kombinacyjnej akcji środkiem pola. 3:0 – Kiełcz po dobitce swojego strzału z rzutu pośredniego z okolic 5 metra. Kolejne trafienie zaliczył Tatko, a piątą bramkę zdobył Banach mijając bramkarza. Wynik na 6:2 ustalił Tatko.

 

Kolejny sparing w czwartek, o godz. 16:00 w Rzeplinie z miejscowym Falko.

 

TS

 

..wychodzisz na luźną gierkę na jeden z orlików… i nie hamujesz :)